Piercing na przestrzeni wieków

Piercing jest formą zdobienia ciała. To nic innego, jak przekłuwanie ciała i wkładanie w te przekłucia ozdób. W naszej kulturze noszenie kolczyków przechodzi rozkwit, zyskując na popularności. Na ulicach widać rosnącą liczbę osób z kolczykami, nie tylko w uszach. Powstaje coraz więcej miejsc, takich jak Studio12, gdzie można oddać się w ręce piercera. Domatorzy mogą skorzystać ze strony Kolczykomat.pl, która oferuje ciekawe zestawy. Dzięki nim przekłucie można wykonać samodzielnie. Kolczyki, szczególnie w innych częściach ciała niż płatek ucha, do niedawna kojarzone były z subkulturami. Obecnie stają się coraz bardziej akceptowane. Nie jest to jednak nic nowego.

Kolczyki w starożytności

Noszenie kolczyków było znane i powszechne już w starożytnym Egipcie. Początkowo ozdoby te zarezerwowane były wyłącznie dla faraonów i wyższych dostojników. Jednak z czasem upowszechniło się także wśród niższych klas społecznych. Kolczyki były także popularne w czasach rzymskich, a także wśród buddyjskich mnichów. 

Przekłuwanie ciała w Afryce

Przekłuwanie różnych części ciała i noszenie kolczyków znane jest od tysięcy lat. Wśród afrykańskich plemion praktyki te często wiązały się z inicjacjami. Kolczyk zakładano młodym chłopcom, gdy wchodzili w dorosłość. Innym powodem było odstraszanie duchów, które miały wchodzić w człowieka przez ucho. Umieszczenie w tym miejscu kawałka metalu miało je odstraszyć. Noszenie ozdób w przekłuciach służyło także ukazaniu statusu społecznego. Im więcej biżuterii i im droższa (wykonana z lepszych materiałów), tym człowiek bogatszy i bardziej szanowany w społeczności. Zdarzało się także bardziej praktyczne powody. Na przykład, kobietom robiono przekłucia, aby zmniejszyć ich atrakcyjność w oczach łowców niewolników. 

Noszenie kolczyków w Europie

W średniowieczu kolczyki ustąpiły miejsca ozdobom takim jak broszki, naszyjniki czy pierścionki. Stało się tak zarówno za sprawą kościoła, który potępił przekłuwanie ciała, jak i obowiązującej mody, która nakazywała zakrywanie prawie całego ciała, w tym uszu. Moda na kolczyki w uszach wróciła w XV wieku, w czasach renesansu. Do łask wróciły wysokie upięcia włosów, a wraz z nowymi fryzurami, również ozdoby w uszach. Za czasów oświecenia modne stały się kolczyki o dość dużych rozmiarach z wieloma kamieniami szlachetnymi. Od tego czasu moda na ozdoby w uszach przeżywa swoje wzloty i upadki, zależnie od fryzur, które akurat są najbardziej popularne. Jednak zwyczaj przekłuwania płatków uszu u dziewcząt od tej pory nigdy nie wyszedł z mody całkowicie.

Piercing wśród żeglarzy

Na uwagę zasługuje również kwestia przebijania uszu przez marynarzy. Tradycyjnie żeglarze przekłuwali jedno ucho, gdy przekroczyli równik. Jednak taka ozdoba cieszyła się popularnością także z innego powodu. Mianowicie: wierzono, że zapewnia sokoli wzrok. A jak wiadomo, jest to bardzo ważne podczas służby na statku. Kolczyki często były wykonane ze złota i nie był to przypadek. Złoto bowiem było wówczas powszechnie uznawanym środkiem płatniczym. Nosząc je wciąż przy sobie, marynarz zapewniał sobie godny pochówek. Gdyby zginął na morzu, a jego ciało zostało wyrzucone na brzeg, złote kolczyki miały stać się zapłatą dla znalazcy za godny pochówek.