Ćwiczenia na brzuch – tak czy nie?

Jeszcze kilka lat temu brzuszki były chyba najpopularniejszym ćwiczeniem wśród laików, chcących w zaciszu domowym polepszyć swoją sylwetkę. Albo schudnąć – właśnie z brzucha, bo tam tłuszcz jest przecież najgorszy (!). Tłuszcz w innych partiach ciała można jeszcze przeboleć – ba, są nawet takie, gdzie jest pożądany (przynajmniej u kobiet) – ale brzuch musi być płaski. Tylko taki jest ładny. I w sumie te ostatnie zdania są dalej aktualne – tylko w kwestii brzuszków trochę się pozmieniało.

Brzuszki – dobre czy złe?

W czasach, w których eksperci wyrastają jak grzyby po deszczu, trudno jest odpowiedzieć na to pytanie. Jedni są jak najbardziej za, inni tylko trochę, a wreszcie są i tacy, którzy twierdzą, że brzuszki są szkodliwe. Ja ekspertką nie jestem, ale skoro znawcy materii nie mogą się dogadać między sobą, bez wyrzutów sumienia wyrażę swoje zdanie.

A więc uważam, że brzuszki są tu największą ofiarą i w gruncie rzeczy nie są ani dobre ani złe. Po prostu są. Jak masa innych ćwiczeń. Można jedynie stwierdzić, że źle wykonywane mogą powodować kontuzje. Ale znowu nie dotyczy to tylko brzuszków. Jest masa innych, trudniejszych ćwiczeń, przy których, owszem, można sobie zrobić krzywdę. Problemem jest więc poprawna technika i częstość wykonywania – zarówno ilość powtórzeń na raz, jak i ilość sesji treningowych w tygodniu. Albo w dniu (!). Ale o tym później.

Brzuszki a chudnięcie z brzucha

Myślę, że w tej kwestii można ekspertom zawierzyć – bo przeważająca większość mówi to samo – a mianowicie, że robiąc brzuszki nie schudniemy z brzucha. W każdym razie nie bardziej niż robiąc przysiady czy jakieś inne ćwiczenie. Może nawet mniej, bo chodzi o to, by spalać kalorie, a brzuszki nie spalają ich jakoś wybitnie dużo.

Brzuszki czy też inne ćwiczenia na brzuch (bo jest ich przecież cała masa) są aktywnością, która kształtuje i wzmacnia mięśnie brzucha, a nie magicznie powoduje, że nasz organizm pozbywa się tłuszczu z tych partii, bo my go o to (dość niegrzecznie zresztą) prosimy. Trzeba sobie jasno powiedzieć: organizm chudnie jak chce. Nawet nie można powiedzieć, że równomiernie – każdy ma inne geny, a w nich zapisane jest jak nasze ciało będzie pozbywać się tkanki tłuszczowej. I, jak na razie, nie da się tego zmienić. Jeśli ogólnie łatwo chudniesz, ale twój brzuch pozostaje okrągły mimo to – tak już będzie. Możesz i ten tłuszcz zrzucić, jasne, ale czy naprawdę chcesz ponosić aż tyle wyrzeczeń? Jeśli tak to w porządku, ale myślę, że większość ludzi odpowie „nie”.

To w końcu robić te brzuszki czy nie?

Niektórzy trenerzy mówią, że brzuch wystarczająco angażuje się przy innych ćwiczeniach, więc nie ma sensu skupiać się tylko na tej partii. Może to i prawda. Jak mówiłam, nie jestem ekspertką. Uważam jednak, że warto czasem zrobić sobie brzuszki, jak każde inne ćwiczenie. Warto tylko zadbać o poprawną technikę, żeby nie nadwyrężać kręgosłupa. Nie przesadzajmy też z ćwiczeniami na brzuch, bo co za dużo to nie zdrowo – każde ćwiczenie w nadmiarze bardziej szkodzi niż pomaga. Nie róbmy więc kilku sesji dziennie w nadziei, że to zapewni nam płaski brzuch – bo, jak wiadomo, brzuch robi się w kuchni.